
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Nie mamy już też pomysłów, jak dotrzeć do niektórych użytkowników lasu".
Jedną z takich sytuacji publikują przedstawiciele Nadleśnictwa Lipusz na swoim profilu FB. Jak twierdzą, sprawcę nie odstraszyła nawet informacja, że miejsce jest monitorowane.
"Śmieci w lesie to poważny problem. Na wywóz i utylizację tych odpadów wydajemy konkretne pieniądze. W ubiegłym roku Nadleśnictwo Lipusz wydało na ten cel 64 tys. zł" - mówi Weekend FM rzecznik Nadleśnictwa Lipusz Anna Kukier:
- Pieniądze, które idą na wyrzucenie śmieci z lasu są wyrzucone tak naprawdę w błoto. Mogłyby być przeznaczone w jakiś inny sposób dla społeczeństwa i dla turystów.
Anna Kukier
Niestety, w tym roku dosyć często natrafiamy na pozostawione w lesie opony - dodaje Anna Kukier:
- Często jest tak, np. w tym roku zaobserwowaliśmy, że bardzo dużo opon jest wyrzuconych do lasu i to jest w o wiele większym stopniu, niż było wcześniej. Jest bardzo dużo śmieci, zresztą jeżeli można porównać - w zeszłym roku takich większych miejsc, gdzie były wyrzucane śmieci stwierdziliśmy około 40. W tym momencie, gdzie dopiero maj się zaczął, już mamy około 20 takich miejsc.
Anna Kukier
Za zaśmiecanie lasu grozi 500-złotowy mandat. Sprawcy są też zobligowani do usunięcia swoich śmieci z lasu.
Filmik opublikowany przez Nadleśnictwo Lipusz znajdziesz TUTAJ

Słuchaj w: