Niestety, tak może być - przyznaje rzecznik gdańskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Krzysztof Cieszyński. Jak mówi Weekend FM, obecnie ZUS odnotowuje lawinowy wzrost wniosków o wypłatę świadczeń:
- Jest to spowodowane tym, że odnotowujemy bardzo duży wpływ wniosków zasiłkowych związanych z epidemią. Chodzi tu nie tylko o zasiłki pogrzebowe, ale także o zasiłek opiekuńczy, w szczególności dodatkowy zasiłek opiekuńczy dla tych rodziców, którzy nie mogą posłać dzieci do placówek oświatowych, a także wszystkich zasiłków związanych ze zwolnieniami lekarskimi czy z kwarantanną. Ten wpływ jest taki, że liczba tych wniosków, które do nas spłynęły, wzrosła prawie o 200 tys.
Według wcześniejszych przepisów ZUS musiał wypłaci świadczenie do 30 dni od wpływu ostatniego dokumentu związanego ze sprawą. Jednak ustawa wprowadzona w związku z pandemia zdjęła ten obowiązek i opóźnienia w wypłacie świadczeń są zgodne z obowiązującym prawem.














