
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoDo dziś nie wpłynęła większość zasiłków opiekuńczych dla rodziców, którzy opiekowali się dziećmi w czasie pandemii w pierwszym marcowym terminie.
Niestety, tak może być - przyznaje rzecznik gdańskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Krzysztof Cieszyński. Jak mówi Weekend FM, obecnie ZUS odnotowuje lawinowy wzrost wniosków o wypłatę świadczeń:
- Jest to spowodowane tym, że odnotowujemy bardzo duży wpływ wniosków zasiłkowych związanych z epidemią. Chodzi tu nie tylko o zasiłki pogrzebowe, ale także o zasiłek opiekuńczy, w szczególności dodatkowy zasiłek opiekuńczy dla tych rodziców, którzy nie mogą posłać dzieci do placówek oświatowych, a także wszystkich zasiłków związanych ze zwolnieniami lekarskimi czy z kwarantanną. Ten wpływ jest taki, że liczba tych wniosków, które do nas spłynęły, wzrosła prawie o 200 tys.
Krzysztof Cieszyński
Według wcześniejszych przepisów ZUS musiał wypłaci świadczenie do 30 dni od wpływu ostatniego dokumentu związanego ze sprawą. Jednak ustawa wprowadzona w związku z pandemia zdjęła ten obowiązek i opóźnienia w wypłacie świadczeń są zgodne z obowiązującym prawem.
Słuchaj w: