Sytuacja jest trudna
- Wstrzymaliśmy przyjęcia planowe, zabiegi planowe, poradnie specjalistyczne w naszym szpitalu pracują w bardzo ograniczonym zakresie, wstrzymane są również odwiedziny u pacjentów i to spotkało się z dużym zrozumieniem, za co dziękuję - mówił dyr. Polasik.
Epidemia dopiero się rozwija
- Szczyt jest przed nami i liczba zachorowań będzie lawinowo rosła. Jaka to będzie liczba, nikt nie wie. Potrzeby szpitala są duże i to są potrzeby od rękawiczek po karetkę, która kosztuje pół miliona złotych.
Jedna z najpilniejszych potrzeb, to nowa karetka
- Ta karetka będzie jeździć do osób, które są w kwarantannie, pobierać wymazy i zawozić je go Gdańska, ona bardzo aktywnie włączy się w walkę z epidemią. Teraz te zadania wypełnia nasza rezerwowa, wiekowa karetka. Ponadto jedna ze szpitalnych karetek zepsuła się 2 tygodnie temu i konieczne jest wykonanie generalnego remontu silnika czy zakup całego silnika, co przewyższa wartość tego pojazdu - mówił na antenie Weekend FM Maciej Polasik.
Pomóc może każdy
- Ważna jest każda złotówka. Pomagając szpitalowi pomagacie sobie. Te pieniądze będą przeznaczone na leczenie państwa i na ochronę personelu. Potrzebne są środki ochrony osobistej dla personelu, leki, respiratory, aparaty do mierzenia ciśnienia, termometry, środki do dezynfekcji.
Gdy zapełnią się szpitale jednoimienne, pacjenci z koronawirusem zaczną trafiać do Chojnic
- W województwie pomorskim w chwili obecnej w szpitalach zakaźnych i jednoimiennych jest wolnych około 390 łóżek. Jeżeli liczba chorych przekroczy tę liczbę, pacjenci zaczną trafiać do Chojnic i musimy być na to przygotowani. Zaczęliśmy przygotowania dla nich łóżek szpitalnych i na pierwszy rzut poszedł oddział okulistyczny, który w całości będzie dedykowany osobom z koronawirusem.
Posłuchaj całej rozmowy: z dyr. szpitala Maciejem Polasikiem rozmawiał Darek Żuchowicz:
Jak można pomóc? Sprawdź:
















