
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoNa razie wygaszane są oddziały. Szpital musiał też oddać dwa z czterech posiadanych respiratorów.
Jeśli liczba zarażonych koronawirusem gwałtownie wzrośnie, Szpital Powiatowy w Czuchowie może docelowo stać się jednym z jednoimiennych szpitali zakaźnych w pomorskiem. Jak na razie lecznica stopniowo się do tego przygotowuje, ale wszyscy inni pacjenci z powiatu człuchowskiego wciąż mogą szukać tam pomocy - zapewnia dyrekcja placówki. Nocna i świąteczna opieka medyczna funkcjonują tu jak dotychczas. Od poniedziałku (16.03) w szpitalu działają też dwie izby przyjęć. Do tej polowej mają trafiać pacjenci z podejrzeniem koronawirusa. W zwykłej przyjmowani są pozostali. Dyrekcja szpitala apeluje jednak, żeby zgłaszać się do niej tylko w nagłych przypadkach.
"Wszystkie nasze działania mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa personelowi i pacjentom" - mówi Weekend FM pełniący obowiązki dyrektora szpitala w Człuchowie Janusz Boniecki.
- Potwornie jest dla mnie ważne, żeby w Człuchowie nie dopuścić do sytuacji takiej, która w wielu szpitalach w Polsce miała miejsce, że wypadają całe oddziały, parę oddziałów, SOR. Jeżeli nam wypadnie paru lekarzy z systemu, to praktycznie szpital - nie chcę powiedzieć przestaje funkcjonować, ale praktycznie zamykamy cały szpital. Robimy wszystko, żeby coś takiego u nas się nie zdarzyło i jestem przekonany, że robimy to dobrze.
Janusz Boniecki
Planowe przyjęcia pacjentów zostały zawieszone na wszystkich oddziałach szpitala. Jak już informowaliśmy, oddział dziecięcy został opróżniony, a najmłodsi pacjenci znaleźli miejsce na ginekologii. Wygaszane są też oddziały chirurgiczne i OIOM, na których pozostało kilkoro pacjentów. Docelowo także one mają być przygotowane na przyjęcie chorych na COVID-19. Jak dowiedziało się Weekend FM, człuchowski szpital decyzją wojewody musiał też przekazać dwa z czterech swoich respiratorów do Szpitala Marynarki Wojennej w Gdyni. Ten na dniach ma być jednoimiennym szpitalem zakaźnym.

Słuchaj w: