
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoKobieta została odesłana ze szpitala zakaźnego z Gdańska, bo zdiagnozowano u niej inną infekcję. Wcześniej zgłosiła się do przychodni w Rzeczenicy.
Wszystkie wizyty w przychodni lekarskiej w Rzeczenicy zostały dziś odwołane, pacjenci ewakuowani, a budynek został poddany dezynfekcji. Procedury bezpieczeństwa wdrożono, bo zgłosiła się tam dziś (9.03) pacjentka z gorączką i innymi objawami, podobnymi do grypy. Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter Weekend FM, młoda mieszkanka gminy Rzeczenica wróciła niedawno z karnawału na Wyspach Kanaryjskich.
- Osoba wróciła z zagranicy, zgłosiła się do POZ w Rzeczenicy, demonstrowała objawy kliniczne takie, jak wysoka gorączka i ogólne złe samopoczucie, jednak nie demonstrowała kryteriów epidemiologicznych, czyli nie wróciła z obszaru o emisji koronawirusa, ale nie możemy wykluczyć, że nie miała kontaktu z takimi osobami na lotnisku czy w samolocie. Została odesłana na konsultację do oddziału zakaźnego w Gdańsku.
Marcin Barton
Mówi Weekend FM pełniący obowiązki powiatowego inspektora sanitarnego w Człuchowie Marcin Barton.
Jak dowiedziało się Weekend FM, kobieta z gminy Rzeczenica nie ma koronawirusa. Została odesłana ze szpitala zakaźnego w Gdańsku do domu, ponieważ została u niej zdiagnozowana inna infekcja.
Dzisiejszy przypadek jest drugim, w którym procedury bezpieczeństwa zostały wdrożone w powiecie człuchowskim. Jedna z mieszkanek podróżowała autobusem z mieszkańcem Zielonej Góry, który był pierwszym pacjentem w Polsce, u którego zdiagnozowano koronawirusa. Kobieta przebywa w kwarantannie domowej, jednak czuje się świetnie.

Słuchaj w: