Tegoroczna zbiórka była wyjątkowa. Po raz pierwszy występy lokalnych zespołów i licytacje odbywały się tu nie na scenie kościerskiego rynku, jak było do tej pory, ale na sali widowiskowej im. Lubomira Szopińskiego. Tu również funkcjonował sztab kościerskiego WOŚP.
Za zmianą miejsca przemawiało wiele argumentów. Mieszkańcy przebywali w ciepłym pomieszczeniu, w wygodnych warunkach.
- Widać, że ta forma się przyjęła i najprawdopodobniej będzie kontynuowana w kolejnych latach - mówi wiceburmistrz Kościerzyny Dawid Jereczek:
- Ona się przyjęła dobrze, nasi mieszkańcy wiedzą, że w kinie Remus oprócz filmów dzieją się różne inne rzeczy - koncerty, konferencje, są do tego przyzwyczajeni, że to jest miejsce kultury i tutaj też przychodzą, co pokazali wczoraj podczas 28. finału.
Sala widowiskowa wypełniona była po brzegi. Mieszkańcy nie zawiedli - podsumowuje szef kościerskiego sztabu WOŚP Jan Dittrich:
- Ludzie przychodzą całymi rodzinami, z małymi dziećmi, z pieskami nawet i chcą być w grupie. Widać, że wiele dzieciaków przeszło przez te oddziały, które były zaopatrywane przez Wielką Orkiestrę.
Dodajmy, w ubiegłym roku WOŚP w Kościerzynie zebrał nieco ponad: 107 tys. 473 zł.















