Oznacza to, że byłego piłkarza Bytovii Bytów chojnicki klub żegna pół roku po zatrudnieniu. Jak Chojniczanka podała w oficjalnym komunikacie, "nie jest to decyzja, która została podjęta przez pryzmat wyników pierwszej drużyny w ostatnim czasie". Klub nie doszedł z Wróblem do porozumienia w kwestiach finansowych.
"Nie jest to jednak tak, że Łukasz zażądał jakiejś ogromnej podwyżki, tylko z tego, że oczekiwaliśmy większej dyspozycyjności Łukasza w Chojnicach" - mówił dziś w "Sportowym Weekendzie" na antenie Weekend FM wiceprezes Chojniczanki Jarosław Klauzo:
- Jak wiadomo, mieszka on w Kościerzynie, tam prowadzi swoją działalność gospodarczą i jeżeli spojrzymy na tą większą dyspozycyjność, to ona po prostu musiałaby dużo więcej kosztować, a jesteśmy też w takie trudnej, skomplikowanej sytuacji, gdzie na finanse w tej chwili patrzymy cztery razy z każdej strony i po prostu nas na to nie stać.
Jak potwierdził w Weekend FM Jarosław Klauzo, Łukasza Wróbla zastąpi Dawid Frąckowiak, który funkcję dyrektora sportowego w Chojniczance pełnił w latach 2010-2012. Ostatnio pracował na podobnej funkcji w Mieszku Gniezno i Warcie Poznań. W poniedziałek rozpocznie pracę w Chojnicach.















