Dzielnego funkcjonariusza na pewno nie ominie nagroda od komendanta. O tonącym mężczyźnie patrol dowiedział się od czwórki młodych ludzi. 32-latek chciał skrócić sobie drogę do domu. W pewnym momencie wpadł w bagno, które przykryło go aż do pasa, wciągnęło i unieruchomiło. Patrol miał tylko zabezpieczać miejsce zdarzenia w oczekiwaniu na straż pożarną. Ale policjant uznał, że spróbuje, podszedł ostrożnie do mężczyzny, złapał go za rękę i wyciągnął. Kiedy straż dotarła na miejsce, poszkodowany był już w karetce.















