„W najśmielszych snach nie spodziewałem się, że już podczas tych mistrzostw świata mogę zdobyć złoto. Przecież dopiero w tym roku debiutowałem w lidze zawodowej” - to pierwszy komentarz Marcina „Marcela” Przyszlaka po osiągnięciu największego sukcesu w swojej karierze. Kulturysta z Człuchowa został mistrzem świata! W hiszpańskiej Tarragonie wygrał wczoraj (2.11) czempionat globu zawodowców. Były to zawody Elite Pro Międzynarodowej Federacji Kulturystyki i Fitnessu (IFBB). „Marcel” okazał się najlepszy w konkurencji classic physique.
„Już samo wejście do najlepszej piątki było dla mnie przeogromną radością” - mówi Weekend FM Marcin „Marcel” Przyszlak.
Możecie sobie wyobrazić to, jak poczułem się gdy zostałem tym mistrzem świata. Już nie można wyżej się wspiąć. To już jest najwyższy szczebel z najwyższych szczebli. To jest liga zawodowa, mistrzostwa świata rangi zawodowców i złoto. Nie mogę tego słowami wyrazić, co czuję.
„Dziękuję człuchowianom, którzy mi kibicowali. Ten sukces w pewnym sensie jest także ich zasługą” - dodaje mistrz świata z Człuchowa Marcin „Marcel” Przyszlak.
Posłuchaj dłuższego komentarza mistrza świata:















