
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWalczyła jak równy z równym, ale gol zdobyty przez Cracovię Kraków w dogrywce pozbawił Bytovię Bytów szans na dalszą grę w Pucharze Polski.
Przy okazji tego meczu pojawiły się informacje o długach sięgających nawet kilkuset tysięcy złotych, z jakimi ma się borykać bytowska drużyna. Tak wysokie zadłużenie dementuje jednak trener Bytovii Adrian Stawski:
- Nie ukrywamy, że mamy jakieś zaległości wobec ZUS, ale to są jak na piłkę nożną bardzo niskie te kwoty, jeśli chodzi o ochronę i autokar, a tak, to jest, jak powiedziałem - my mamy praktycznie prawie wszystko wypłacone, tam pół pensji zostało do wypłacenia jeszcze za tamten miesiąc.
Adrian Stawski
Podczas konferencji prasowej po meczu pucharowym drugoligowej Problemy finansowe i osobowe - z takimi ma się borykać drugoligowa Bytovia Bytów. Jak się dowiedziało Weekend FM, na ostatnim walnym zebraniu klubu rezygnację z funkcji prezesa złożył Janusz Wiczkowski. Zarząd tej rezygnacji jednak nie przyjął.
O sytuację klubu - tuż po meczu pucharowym z Cracovią Kraków - z trenerem Bytovii Bytów Adrianem Stawskim rozmawiał nasz reporter Marcin Pacyno:
rozmowa
Z trenerem Bytovii Adrianem Stawskim rozmawiał reporter Weekend FM Marcin Pacyno.

Słuchaj w: