Barbara Grontkowska, tucholska radna, która zajęła się problemem młodzieży dojeżdżającej do szkół w Chojnicach, otrzymała odpowiedź z PKS. Nie jest z niej zadowolona. Wnioskowała o dodatkowy kurs, tak, by uczniowie, którzy kończą lekcje około 16.00, mieli czym wrócić do Raciąża i innych podtucholskich wsi. Przewoźnik natomiast zaproponował, że przesunie godzinę kursu ostatniego autobusu z Chojnic do Tucholi przez Raciąż.
- PKS informuje, że opóźni dotychczasowy kurs z 15:25 na 16:00. Jest to jakieś rozwiązanie, ale niezadowalające, ponieważ uczniowie, którzy wcześniej kończą, np. o 14:00 automatycznie będą musieli chodzić po mieście praktycznie. Chodziło mi o to, żeby dołożyć jakiś kurs dodatkowy.
Mówi Weekend FM radna Barbara Grontkowska.
Stanowisko PKS rozumie za to burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
- To nie jest tak, jak było przed 30 laty, kiedy rzeczywiście transport publiczny był państwowy i wtedy były takie sytuacje, że jeździ autobus z 3, 5, 10 pasażerami, czasem pusty. W tej chwili tzw. PKS to już jest prywatny przewoźnik i tam się liczy rentowność.
Jak ustaliło Weekend FM, radna zapyta teraz rodziców uczniów, czy propozycja PKS im odpowiada. Od ich zdania uzależnia dalsze rozmowy z przewoźnikiem.















