Spodziewa się trudnego roku - burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski z niepokojem patrzy na przyszłoroczne wydatki. Jego zdaniem gminny budżet ucierpi na wprowadzanych przez rząd zwolnieniach podatkowych.
- Bez zastrzyku finansowego z budżetu państwa nasze inwestycje mogą być zagrożone - prognozuje burmistrz Tadeusz Kowalski.
- Może się okazać tak, że pomimo tego, że np. zafunkcjonował Fundusz Dróg Samorządowych, na który 50% dofinansowania jest, może się okazać, że wiele samorządów po te pieniądze nie będą mogły sięgnąć, bo nie będzie pieniędzy na inwestycje. Ja już taką narrację przedstawiłem na jednej z ostatnich sesji licząc się z tym, że może być ciężko.
Jak ustaliło Weekend FM, na podwyżki dla nauczycieli do końca tego roku Tuchola potrzebuje niemal 800 tys. zł. Rząd natomiast przekazał gminie połowę tej kwoty.
- W gminnej kasie trzeba też będzie poszukać środków na podwyżkę płacy minimalnej - dodaje Tadeusz Kowalski.















