
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoCzłuchowska prokuratura umorzyła, a lęborska postawiła zarzuty.
Sprawa znęcania się nad świniami podczas transportu i rozładunku w rzeźni w Przechlewie znajdzie swój finał w sądzie. Temat nagłośnili dwa lata temu aktywiści z fundacji Viva! oraz inicjatywy Basta! Nagrali z ukrycia, jak podczas transportu świń do rzeźni w Przechlewie zwierzęta są bite poganiaczami, kopane czy ciągnięte za uszy. W związku z tą sprawą Prokuratura Rejonowa w Lęborku postawiła zarzuty trzem mężczyznom.
"Zarzuca się im, że podczas rozładunku transportu świń znęcali się nad tymi zwierzętami" - mówi Weekend FM prokurator Dorota Frączek, zastępca prokuratora rejonowego w Lęborku.
- Powodując ich zbędne cierpienie i stres kilkakrotnie świadomie i z dużą siłą kopali je w różne części ciała, jednemu z mężczyzn ponadto zarzuca się, że zwierzę chore, ranne intensywnie popędzał poganiaczem, poszturchiwał je. Jednemu z mężczyzn ponadto zarzuca się, że stojąc na grzbiecie jednego ze zwierząt swoim ciężarem ciała uciskał je oraz kopał w różne części ciała.
Dorota Frączek
Przypomnijmy, że wcześniej tą samą sprawą zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Człuchowie, ale śledztwo umorzyła, a potem jej decyzję podtrzymał sąd. Prokuratura Regionalna w Gdańsku nakazała jednak podjąć sprawę na nowo, a słupska Prokuratura Okręgowa przekazała ją do Lęborka. Ta rozszerzyła materiał dowodowy i zakończyła sprawę zarzutami. Oskarżonym mężczyznom grozi do trzech lat więzienia.
Proces odbędzie się przed Sądem Rejonowym w Człuchowie. Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.

Słuchaj w: