
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoOskarżony może trafić do więzienia na siedem i pół roku.
Naruszenie czynności narządu ciała. Taki zarzut Prokuratura Rejonowa w Człuchowie przedstawiła Tomaszowi T. w związku z wydarzeniami z 7 maja tego roku. Przed barem na placu Bohaterów w Człuchowie pomiędzy 35-latkiem z Człuchowa a innym mężczyzną doszło do sprzeczki, która mogła skończyć się tragicznie. Tomasz T. w pewnym momencie chwycił za scyzoryk. Otworzył składany nóż i zadał swojemu oponentowi kilka ciosów. Pokrzywdzony został zraniony w plecy, klatkę piersiową, kolano i udo. Prokuratura nie znalazła jednak podstaw do uznania tego czynu za usiłowanie zabójstwa.
Sprawca zadał pokrzywdzonemu składanym nożem kilka ciosów w okolice klatki piersiowej i kończyn dolnych, które nie godziły w miejsce w istotne dla życia pokrzywdzonego i spowodowały jedynie zwykły uszczerbek na zdrowiu. Potwierdza to wyjaśnienia oskarżonego, który nie kwestionując ustalonego przebiegu zdarzenia, wyjaśnił iż nie miał zamiaru pozbawienia życia pokrzywdzonego.
Tomasz Klukowski
Mówi Weekend FM prokurator rejonowy w Człuchowie Tomasz Klukowski.
Przestępstwo zarzucane Tomaszowi T. zagrożone jest karą do pięciu lat więzienia. Ponieważ jednak oskarżony działał w warunkach recydywy, może trafić do więzienia nawet na siedem i pół roku. Mężczyzna będzie odpowiadał z wolnej stopy. Zastosowano wobec niego jedynie dozór policyjny.

Słuchaj w: