
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoDo miejscowości w gminie Człuchów wezwani zostali dziś (2.08) m.in. strażacy z grupy chemicznej z Piły.
Konający w stawie łabędź oraz niebieska maź unosząca się na wodzie zaniepokoiła dziś (2.08) mieszkańców Brzeźna w gminie Człuchów. Do wsi zostali wezwani m.in. strażacy z Człuchowa, Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Piły, policjanci i szef człuchowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Wzięłam łabędzia, tego młodego, konającego, zaniosłam go, obmyłam i zadzwoniłam do pana Krasienkiewicza, ponieważ on nie raz nas tu już wspomagał. Zabierał do weterynarii łabędzie, które wpadały w druty czy przymarzały.
W granicach godz. 17.30 dostałem zgłoszenie, że na stawie, który mieści się w środku wsi w Brzeźnie Człuchowskim padają ptaki: łabędzie, kaczki, a na brzegu na wodzie unosi się jakiś kożuch o niebieskawym zabarwieniu. Udało nam się odłowić młode łabędzie. Jeden jest - moim zdaniem - w stanie agonalnym już. Jadę z nimi w tej chwili do lekarza weterynarii żeby ocenić ich stan zdrowia i co dalej.
Teresa Czarnowska i Karol Krasienkiewicz
Mówili na miejscu zdarzenia reporterowi Weekend FM mieszkanka Brzeźna Teresa Czarnowska i prezes człuchowskiego TOZ Karol Krasienkiewicz.
Jak dowiedziało się Weekend FM, słabszy z łabędzi padł. Sekcja zwłok nie pozwoliła ustalić przyczyny. Konieczne będą badania biologiczne. „Zwierzę prawdopodobnie od kilku dni nie jadło, bo żołądek był kompletnie pusty” - dodaje Weekend FM Krasienkiewicz.
Nie ma skażenia chemicznego stawu w Brzeźnie w gminie Człuchów – informuje straż pożarna. Sanepid ma jednak wyjaśnić dlaczego w akwenie padł łabędź.
Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Piły przyjechała dziś (2.08) do Brzeźna w gminie Człuchów. Stało się to po tym jak mieszkańcy zauważyli unoszącą się na wodzie substancję nieznanego pochodzenia o niebieskiej barwie. Na dodatek padł też jeden z dwójki młodych łabędzi, wyłowionych z akwenu przez inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Człuchowie.
Jak informuje Weekend FM Marek Lubiński z człuchowskiej straży pożarnej, wstępne badania specjalistów z Piły wykluczyły skażanie chemiczne. Odnotowano natomiast pH charakterystyczne dla skażenia biologicznego, np. bakteriami.
„Jesteśmy zdziwieni, bo dotychczas staw był zawsze czysty” - mówi Weekend FM sołtys Brzeźna Anna Zamożna.
Nigdy nic się nie zdarzało, bo nawet raki są, tak że świadczy to o czystości. A w tym roku od wiosny trochę była zielona woda bardziej niż zwykle. No a dzisiaj, no niestety, stało się jak się stało, że jest po prostu aż niebieska. Panowie z policji i ze straży twierdzą, że to są glony. Ale czy to są glony? Nie mi decydować. Niech sprawdzi to sanepid, albo jacyś inni fachowcy.
Anna Zamożna
Chemicy z Piły pobrali cztery próbki do dokładniejszych badań. O sprawie został też powiadomiony człuchowski sanepid. Ustalić ma nie tylko przyczynę zanieczyszczenia wody, ale też ewentualny związek ze śmiercią łabędzia.

Słuchaj w: