
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoTeraz może trafić do więzienia nawet na trzy lata.
Zarzut znęcania się nad zwierzęciem usłyszał dziś (2.08) 30-letni mieszkaniec Debrzna. Grozi mu do trzech lat więzienia za to, że wyrzucił kotkę z mieszkania na drugim piętrze. Do zdarzenia doszło w środę (31.08) w jednym z bloków:
Policjanci wezwali na miejsce weterynarza, ustalili świadków zdarzenia i mieszkanie, z którego wyrzucono tego kota. Pod wskazanym adresem zastali 30-letniego mężczyznę, który był gościem właściciela mieszkania i powiedział funkcjonariuszom, że kot sam wypadł z okna. Później jednak potwierdził, że wyrzucił go, bo denerwowało go jego miauczenie. Mężczyzna został zatrzymany. Badanie trzeźwości wskazało u niego ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie.
Sławomir Gradek
Mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek.
Kotka spadła na betonowy chodnik przed blokiem. Po badaniu w lecznicy okazało się, że ma połamane kości tylnej nogi i liczne stłuczenia. Pozostała pod opieką weterynarza, a docelowo zajmą się nią członkowie człuchowskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Z kolei mieszkańcem Debrzna zajmie się sąd.

Słuchaj w: