Są wstępne wyniki sekcji zwłok 29-latka z powiatu kościerskiego. Mężczyzna w trakcie ucieczki przed funkcjonariuszami wpadł na radiowóz. Trafił do szpitala, gdzie po trzech dniach zmarł.
Jak już informowaliśmy: do zdarzenia doszło w nocy 1 czerwca. Policyjny patrol zauważył volkswagena golfa, którego kierowca jechał pod prąd. Funkcjonariusze próbowali zatrzymać kierowcę, ale ten na widok radiowozu zaczął uciekać. Jak ustalili policjanci, samochód pędził z dużą prędkością po Kościerzynie, łamiąc przepisy ruchu drogowego. Zatrzymał się, gdy z pojazdu odpadło przednie koło. Z auta wybiegło dwóch pasażerów. 29-letni kierowca natomiast wychodząc z pojazdu, miał wtargnąć na jezdnię i uderzyć w bok radiowozu. Jeden z funkcjonariuszy udzielał mu pomocy przedmedycznej. Drugi natomiast ruszył w pościg za pasażerem auta.
Teraz trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku. Wiadomo, że 29-letni kierowca miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Śledczy znają już wstępne wyniki sekcji zwłok 29-latka:
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną zgonu mężczyzny był uraz czaszkowo-mózgowy, w wyniku którego doszło do masywnego obrzęku i śmierci mózgu. Wiadomo też, że mężczyzna w chwili przedmiotowego zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu.
Mówi Weekend FM prokurator rejonowy w Kościerzynie Agnieszka Respondek. Jak dodaje, prokuratura czeka na ostateczną całościową opinię z przeprowadzonej sekcji zwłok.
Szczegółowe okoliczności wypadku będzie badać jednak prokuratura w Wejherowie. Ta w Kościerzynie wnioskowała bowiem o wyłączenie z prowadzenia postępowania, by uniknąć zarzutu o brak bezstronności. W zdarzeniu brali bowiem udział policjanci z kościerskiej komendy. A jednym z elementów postępowania będzie ocena prawidłowości ich działań.















