Ireneusz Pick z Kamienia Krajeńskiego pływał, Łukasz Krieger z Chojniczek jechał na rowerze, a Kamil Sójka z Człuchowa biegał - taki był podział ról w sztafecie, która wczoraj (9l.06) okazała się najlepsza z 32 drużyn podczas Marbruk Triathlonu Charzykowy. Dla Łukasza Kriegera było to drugie zwycięstwo podczas tego weekendu, bo w sobotę (8.06) w pojedynkę wygrał także dystans sprinterski.
- Muszę powiedzieć, że emocje na sztafecie są wyższe, niż w starcie indywidualnym, bo nie wszystko zależy od nas i można też przy okazji pokibicować kolegom i to jest taka wspólna radość i indywidualnie może troszkę większa satysfakcja i zmęczenie, a w sztafecie to super sprawa też.
Mówił w mobilnym studiu Weekend FM Łukasz Krieger.
Sztafety rywalizowały na dystansie 56,5 kilometra. Taką samą trasę mieli wczoraj do pokonania zawodnicy, którzy wczoraj stanęli do indywidualnej rywalizacji. Najlepszy czas miał Sylwester Swat z Przeźmierowa. To zawodnik, który wygrał w Charzykowach po raz czwarty z rzędu. Co prawda przybiegł do mety jako drugi, ale potem okazało się, że miał lepszy czas netto, niż pierwszy na mecie Krzysztof Miszewski z Gdańska. Wśród kobiet najlepsza była Anna Peterek z Poznania, która wygrała także w sobotę.
Zobacz także:

















