Przetarg, w którym najniższa oferta na to zadanie opiewała na 6 milionów złotych, nie zostanie rozstrzygnięty.
"W czasie, gdy nasze duże unijne inwestycje są dużo droższe, niż zakładaliśmy, nie mamy po prostu środków na murawę", uzasadnia burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Deszczówki, które miały kosztować 70, a będą kosztować około 100 mln zł, dworzec - wszystko drożej. Nie jesteśmy w stanie zakumulować środków tak, żeby tą inwestycję wykonać w tym roku. Widzimy perspektywę realizacji tej inwestycji w roku przyszłym. Ta nasza propozycja została przyjęta przez zarząd Chojniczanki niezbyt entuzjastycznie, ale musimy mierzyć siły na zamiary.
Przypomnijmy, że zgodnie z nowymi wymogami Polskiego Związku Piłki Nożnej, od sezonu 2020/21 także drużyny 1-ligowe będą musiały mieć stadion z podgrzewaną murawą.
Działacze Chojniczanki komentują decyzję o rezygnacji z budowy podgrzewanej murawy na Stadionie Miejskim
"Na pewno jesteśmy rozczarowani taką decyzją" - tak wiceprezes Chojniczanki Jarosław Klauzo komentuje dzisiejszą (13.05) decyzję władz miasta. Jak informowaliśmy już w Weekend FM, nie zostanie rozstrzygnięty przetarg na budowę instalacji podgrzewania murawy na chojnickim Stadionie Miejskim. Miasto miało w budżecie 2 mln zł na ten cel, a najtańsza oferta opiewała na 6 mln zł.
- Po takim słabym sezonie człowiek zastanawia się, co dalej z tą piłką, a po takich dzisiejszych informacjach skrzydła właściwie są totalnie podcięte. Musimy siąść i zastanowić się nad dalszym funkcjonowaniem klubu na szczeblu centralnym. Jedno jest pewne, że brak dotrzymania tej kolejnej już obietnicy zrobienia tego w przerwie zimowej będzie równoznaczne z wycofaniem drużyny z pierwszej ligi.
Mówi Weekend FM wiceprezes Chojniczanki Jarosław Klauzo.
O decyzji władz miasta działacze klubu dowiedzieli się od burmistrza Arseniusza Finstera jeszcze przed sesją Rady Miejskiej w Chojnicach. Właśnie podczas tego spotkania mieli usłyszeć zapewnienie, że podgrzewana murawa ma zostać zbudowana na początku przyszłego roku - jeszcze przed rundą wiosenną sezonu 2019/2020. To ostatni moment żeby Chojniczanka mogła grać o ewentualny awans do Ekstraklasy w przyszłym sezonie lub pozostać w pierwszej lidze na rozgrywki w kampanii 2020/2021.















