
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoKraków. Nauczyciele wyrazili oburzenie sugestią małopolskiej kurator oświaty, że stoją za alarmami bombowymi w szkołach podczas egzaminów maturalnych. Nauczyciele wystosowali oficjalny list do Barbary Nowak, w którym "zdecydowanie sprzeciwiają się" tym słowom pani kurator.
- Myślę, że małopolska kurator oświaty Barbara Nowak zapomniała, że to właśnie dzięki decyzji nauczycieli egzaminy się odbyły w spokoju, bo zdecydowaliśmy się na zakończenie protestu – powiedział Dariusz Martynowicz, nauczyciel V LO w Krakowie.
"Alarmy bombowe w szkołach, gdzie dziś uczniowie przystępują do egzaminu maturalnego. Metody, które stosują tylko terroryści. To kolejne potwierdzenie, że trwające od 8 kwietnia akcje strajkowe w szkołach były elementem (nie pierwszym) konsekwentnie realizowanego planu destabilizacji Państwa Polskiego. Atak na bezpieczeństwo dzieci i młodzieży" - powiedziała Barbara Nowak w jednym z wywiadów.
W ostatnich dniach pojawiła się seria fałszywych informacji o podłożeniu bomb. Maile trafiały do szkół w całej Polsce. Przez trzy dni, gdy trwały egzaminy, kilkaset szkół rozpoczęło matury z opóźnieniem. W nocy z wtorku na środę (07/08.05) 11 tysięcy funkcjonariuszy pilnowało szkół.
Policja nadal szuka autorów maili.
Słuchaj w: