Takie informacje płyną do tych samorządów z bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Przypomnijmy że GDDKiA już ma rok opóźnienia, bo tak zwany "STEŚ" miał być gotowy w czerwcu 2018. Tymczasem w lutym dotychczasowy dyrektor bydgoskiego oddziału Jarosław Gołębiewski został odwołany, i cały czas nie ma jego następcy. Przed kilkoma dniami u pełniącego obowiązki dyrektora był starosta sępoleński Jarosław Tadych.
- Na dzisiaj nie ma żadnego zagrożenia, jeżeli chodzi o obwodnice mimo tego zamieszania, które jest wokół dyrektora konsorcjum, które wygrało przetarg, musiało uzupełnić dokumentację sępoleńską, ale też się okazało, że też i kamieńską, bo wcześniej mieliśmy informację, że z Kamieniem wszystko jest OK i do końca maja konsorcjum ma uzupełnić te dokumenty.
Dopiero wtedy zapadnie oficjalna decyzja co do wariantu przebiegu obydwóch obwodnic, i dopiero wtedy ma zostać ogłoszony przetarg na projekt i budowę.















