Szpital w Tucholi jest w trudnej sytuacji - już w kwietniu będzie zmuszony zlikwidować część łóżek na kilku oddziałach. Musi to zrobić, bo nie spełnia ministerialnych norm zatrudnienia pielęgniarek. - Jest ich po prostu za mało - mówi Weekend FM starosta tucholski Michał Mróz.
Otrzymałem pismo od prezesa szpitala. W związku z tą liczbą, wynikającą z rozporządzenia i ustawy, odnośnie dostosowania ilości personelu do łóżek, prezes jest zmuszony podjąć decyzje o likwidacji 12 łóżek - na neonatologii, wewnętrznym, pediatrycznym i ginekologiczno-położniczym.
Wspomniana akcja protestacyjna w tej chwili polega na oplakatowaniu szpitali. Prowadzi ją Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, który m.in. domaga się wyższej o 15 procent wyceny procedur medycznych.














