
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoGdańsk. Przewrócony pomnik oskarżanego o pedofilię księdza Jankowskiego, który trafił do magazynu, został wydany przedstawicielom komitetu budowy na ich żądanie.
Władze Gdańska nie zgadzają się, by obalony monument stanął znowu w miejscu publicznym.
– Nie będziemy uczestniczyć w działaniach prowadzących do dalszej eskalacji. Stanowczo domagamy się znalezienia przestrzeni niepublicznej dla docelowej lokalizacji tego pomnika – oświadczył Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska.
– Oczekiwałem od władz miasta Gdańska, którym tak się szczycą, że jest miastem wolności, solidarności, demokracji, potępienia tego czynu, tego wandalizmu. Mam nadzieję, że przynajmniej prokuratura i policja stanie na wysokości zadania – powiedział Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność".
– Będziemy dochodzić sprawiedliwości na drodze sądowej od tych, w cudzysłowie powiem, bohaterów dnia – poinformował Grzegorz Pellowski, ze Społecznego Komitetu Budowy Pomnika ks. Jankowskiego.
Trzej mężczyźni, którzy obalili monument, zostaną dziś przesłuchani. Wstępnie zostali oskarżeni o znieważenie pomnika. Grozi za to kara grzywny lub ograniczenia wolności.
Słuchaj w: