W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno [x]

Zamknij okno  X

Reklama

Radio Weekend

Słuchaj on-line:

Słuchaj Radia Weekend

Teraz Gramy (graliśmy wcześniej):

.

.

Na antenie:

.

.

Napisz do nas:

  • czwartek, 14 lutego 2019 13:23

Chojnice:

Uderzył psa młotkiem i wyrzucił go na śmietnik. "Chciałem mu ulżyć". Sprawca pobicia "Popiołka" tłumaczy swój czyn

63-letniemu mieszkańcowi Chojnic grozi do pięciu lat więzienia. Prokuratura zarzuca mu usiłowanie zabójstwa psa.

63-letni mieszkaniec Chojnic oskarżony o usiłowanie zabójstwa psa stawił się w czwartek w Sądzie Rejonowym w Chojnicach.

- Chciałem mu ulżyć, uderzyłem go młotkiem, byłem przekonany, że nie żyje, dlatego wrzuciłem go do śmietnika - mówi sprawca pobicia "Popiołka", psa znalezionego w poniedziałek na śmietniku w Chojnicach. Prokuratura zarzuca 63-letniemu mieszkańcowi Chojnic usiłowanie zabójstwa psa.

W czwartek mężczyzna stawił się w Sądzie Rejonowym w Chojnicach. Na niejawnym posiedzeniu sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury, by zastosować wobec podejrzanego dwumiesięczny areszt. Po krótkim posiedzeniu sądu 63-letni mieszkaniec Chojnic wyszedł na wolność. Będzie odpowiadał z wolnej stopy. W sądzie rozmawiał z nim reporter Weekend FM:

Chciałem mu ulżyć, bo to był pies wychowany w domu, karmiony w domu, przebywał w domu. Wyszedłby na ulicę, zginąłby tam, długo by to trwało, więc uważałem, że będzie mniejszym złem dla niego, gdy zabiorę mu życie. Niestety postąpiłem niewłaściwie, żałuję tego czynu. Nie widział tego, uderzyłem go młotkiem w głowę, raczej około trzech razy. Byłem przekonany, że pies nie żyje, dlatego wrzuciłem go do torby, wrzuciłem go do śmietnika, to jest wszystko co mam do powiedzenia.

Sprawca pobicia "Popiołka"

63-latek tłumaczy, że chciał pozbyć się psa, po ten "pogryzł mu wykładzinę i buty". Chciał go również oddać poprzedniemu właścicielowi, ale ten oferty nie przyjął. Mężczyzna nie poszedł do schroniska, bo jak mówi - nie miał pieniędzy. Teraz grozi mu do pięciu lat więzienia.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY ZE SPRAWCĄ POBICIA "POPIOŁKA":
 

Oskarżony o usiłowanie zabójstwa psa - rozmowa ze sprawcą


W poniedziałek wyziębionego i skatowanego psa znalazły w pojemniku na śmieci przy ul. Zielonej w Chojnicach dwie kobiety. Zwierzak leżał w torbie. Teraz "Popiołek" - jak nazwano go w chojnickimi schronisku - dochodzi do siebie pod opieką specjalistów w jednej z chojnickich lecznic dla zwierząt.

Tymczasem chojnicka prokuratura zapowiada złożenie zażalenia w sprawie decyzji chojnickiego sądu do Sądu Okręgowego w Słupsku. Śledczy domagają się dla sprawcy dwumiesięcznego tymczasowego aresztu.

Zobacz też:


Wszelkie materiały (w szczególności informacje lokalne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zabronione jest bez zgody Redakcji Radia Weekend FM/portalu weekendfm.pl wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności: kopiowanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach informacji, danych, materiałów lub innych treści poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym.

Komentarze do artykułu

Zobacz również:

Sport:

Reklama

Reklama

Polska i Świat:

Copyright © 2001-2018 Radio Weekend, PETRUS Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu - polityki prywatności - polityki plików cookies
Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności. zamknij