
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSpotkanie rozpoczęło się minutą ciszy z uwagi na żałobę po prezydencie Gdańska.
Szaybo osobiście otwierał wystawę złożoną z zaprojektowanych przez siebie przez lata okładek płyt i filmowych plakatów. Okazało się, że - oprócz tego, że jest wielkim artystą - jest też serdecznym i dowcipnym człowiekiem. - Zapraszam do rozmów, zadawania pytań - mówił do zebranych. Zdradził też swoje artystyczne i życiowe credo.
- Wszyscy wielcy artyści są normalni i skromni, bo nie muszą nic udowadniać. Ja ze swojej pracy wyniosłem to, że wszystkie okładki, które robiłem, zostawiłem za sobą, bo jeszcze cały czas nowe robię z wielką frajdą dlatego, że każda z nich ma jakieś wspomnienie człowieka, z którym się dobrze rozmawiało, z którym się dobrze piło wino albo dobrze jadło obiad. To bardzo ważne.
Rosław Szaybo
Rosław Szaybo - rocznik 1933 - jest laureatem wielu polskich i zagranicznych nagród, współpracował z CBS London, wykładał na warszawskiej ASP. Stworzył okładki płyt dla takich gwiazd, jak Krzysztof Komeda, Judas Priest, Janis Joplin czy Duke Ellington.
Spotkanie z Rosławem Szaybo, z uwagi na żałobę po pezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu, rozpoczęło się od symbolicznej minuty ciszy.
Rosław Szaybo w Weekend FM - posłuchaj rozmowy

Słuchaj w: