
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPrzyznał się do paserki zwykłej i paserki mieniem o znacznej wartości.
Były piłkarz Chojniczanki Michał M. stanie wkrótce przed wymiarem sprawiedliwości. Do Sądu Rejonowego w Myślenicach trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko 28-latkowi. Będzie odpowiadał za paserkę zwykłą i paserkę mienia o znacznej wartości. Szczegóły zna reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Na Michale M. ciążą dwa zarzuty. Były piłkarz Chojniczanki został oskarżony o to, że w nocy z 26 na 27 stycznia 2018 roku przyjął pochodzący z kradzieży z włamaniem samochód prosche macan o wartości ponad 291 tys. zł. Drugi zarzut dotyczy tego, że w bliżej nieustalonym dniu od 25 listopada 2017 do 23 stycznia 2018 roku przyjął inny pojazd - peugeota o wartości 60 tys. Ten został skradziony 24 listopada 2017 roku w miejscowości Węgierki w województwie wielkopolskim. Jak informuje prokurator Beata Florkow z Prokuratury Rejonowej w Myślenicach, Michał M. przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Grozi mu do 10 lat więzienia. W tej sprawie oskarżona została jeszcze jedna osoba.
relacja Wojciecha Piepiorki
Termin pierwszej rozprawy w procesie Michała M. nie został jeszcze wyznaczony. 28-latek będzie odpowiadał z wolnej stopy. Zastosowane zostały wobec niego poręczenie majątkowe i dozór policyjny. Po tym jak Chojniczanka rozwiązała z nim kontrakt, znalazł zatrudnienie w drugoligowym Górniku Łęczna. Grał tam tylko przez trzy miesiące. Obecnie jest bez klubu.

Słuchaj w: