Burmistrz Chojnic odpowiadał za agitację przed grudniowymi wyborami uzupełniającymi do Rady Miejskiej w Chojnicach. W sali obrad chojnickiego ratusza nagrał filmik, w którym składał bożonarodzeniowe życzenia, ale też zachęcał do oddania głosów na kandydata z jego komitetu Marcina Łęgowskiego.
"Obwiniony umieścił wykonane nagranie na swoim Facebooku, tam też miała miejsca agitacja wyborcza" - Uzasadniał wyrok sędzia Krzysztof Szwak:
- Należało więc stwierdzić: obwiniony nie prowadził agitacji wyborczej na terenie urzędu, ale poza nim, na stronie internetowej. Co prawda nagranie miało miejsce na terenie urzędu, jednak agitacja wyborcza nastąpiła poza terenem urzędu. Mając powyższe na uwadze sąd uznał, że obwiniony swoim zachowaniem nie wyczerpał ustawowych znamion wykroczenia.
"Martwiłem się o ten wyrok" - komentuje w Weekend FM Arseniusz Finster.
- Ja naprawdę w sposób niezamierzony złożyłem życzenia i mówiłem o wyborach w pustej sali obrad rady miejskiej. Będę bardziej ostrożny po to, żebym nie bał się o samego siebie, natomiast satysfakcja z tego wyroku jest. Szkoda, że moi przeciwnicy skarżyli mnie do sądu w sumie o taką błahą rzecz.
Wyrok nie jest prawomocny.















