
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoLeszek Redzimski, jeden z pięciu kandydatów na burmistrza Chojnic, musi sprostować swoje wcześniejsze wypowiedzi.
Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Słupsku. Podczas swojej konwencji wyborczej Redzimski powiedział, że "Wszechnica Chojnicka świeci pustkami", a "koszt jej utrzymania to prawie 2 miliony złotych rocznie" oraz, że władze Chojnic "nie miały woli współpracy ze Spółdzielnią Mieszkaniową". Prawdziwość tych wypowiedzi, na wniosek urzędującego burmistrza Arseniusza Finstera, rozpatrywał w trybie wyborczym Sąd Okręgowy w Słupsku:
- Generalnie jestem zadowolony, uważam, że wygrałem sprawę, ponieważ te najważniejsze, najbardziej twarde rzeczy, jakoby koszt budynku to 2 mln czy świeci pustkami, czy nie ma woli współpracy ze spółdzielnią mieszkaniową musi być przez Leszka Redzimskiego prostowane. Jestem z tego wyroku zadowolony i mam satysfakcję, szkoda, że musiałem jej szukać aż w Słupsku. Próbowałem się z Leszkiem Redzimskim porozumieć bez sądu, ale to było po prostu niemożliwe.
Arseniusz Finster
Sąd nie nakazał natomiast Leszkowi Redzimskiemu prostować wypowiedzi, w której ten stwierdził, że ratusz wynajmuje stowarzyszeniom pomieszczenia na niekorzystnych zasadach.
- Pobieżnie zapoznałem się z uzasadnieniem wyroku i po powrocie do Chojnic usiądę na spokojnie, przeanalizuję jeszcze raz całkowicie uzasadnienie i wtedy podejmę decyzję, czy wnoszę zażalenie, czy nie wnoszę.
Leszek Redzimski
Mówił reporterowi Weekend FM tuż po zakończeniu rozprawy Leszek Redzimski. Dodajmy, że w trybie wyborczym na wniesienie ewentualnego zażalenia strony mają 24 godziny.

Słuchaj w: