
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPotrzebują pomocy, ale sami też nie siedzą w założonymi rękami.
Mieszkają w stuletnim domu w Małej Kloni, w gminie Gostycyn. Po nawałnicy z 11 sierpnia ich dom nie ma dachu. I to jest największe zmartwienie - przyznają zgodnie Dorota i Stanisław Góreccy, choć wichura i ulewa wyrządziły też inne szkody w ich dobytku:
- W pierwszej kolejności chcemy dach na razie. Sufity są do wymiany. Na razie chcemy tylko pomocy, żeby mieć dach nad głową przed zimą.
- Pani widzi:korytarz, kuchnia - wszędzie woda leciała.
- Nie tylko my. Wszyscy potrzebują pomocy. Sąsiedzi, Mała Klonia, Wielka Klonia, bo to są najbardziej miejscowości zniszczone.
Dorota i Stanisław Góreccy
Góreccy mają czworo dzieci, które pomagają w porządkowaniu obejścia po nawałnicy. Pani Dorota nie pracuje, opiekuje się domem. Stanisław niedługo wyjeżdża do pracy za granicą. Dlatego chce jak najszybciej załatwić najpilniejsze remonty. Rodzina, którą kilka dni temu odwiedziła premier Szydło, najbardziej potrzebuje pomocy właśnie w naprawie zerwanego pokrycia dachu. Wójt Gostycyna Ireneusz Kucharski apeluje do ludzi dobrej woli o materiały budowlane, których potrzeba też do odbudowy innych gospodarstw w gminie.

Słuchaj w: