
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoMieszkańcy sołectwa Lotyń jako jedni z pierwszych ruszyli z pomocą poszkodowanym harcerzom.
Tragedia i wielkie przerażenie wśród dzieci - tak sytuację po nawałnicy w Suszku opisuje sołtys Lotynia Arkadiusz Kubczak. Jak mówi Radiu Weekend, wszyscy mieszkańcy solidarnie ruszyli na pomoc harcerzom, którzy przebywali tu na obozie:
Arakdiusz Kubczak
Opowiada sołtys Lotynia Arakdiusz Kubczak.
Na miejsce do poszkodowanych dotarły między innymi mieszkanki Lotynia Magdalena Węsierska i Izabela Prądzińska. Ich domy również ucierpiały, ale jak mówią, dla nich priorytetem było ratowanie harcerzy:
Mieszkanki Lotynia opisują, co na miejscu zobaczyła pierwsza ekipa mieszkańców, którzy dotarli do Suszka:
Magdalena Węsierska i Izabela Prądzińska
Wskutek nawałnicy w Suszku zginęły dwie uczestniczki obozu harcerskiego. 21 dzieci trafiło do szpitala. Pozostali zostali przetransportowani do szkoły w Nowej Cerkwi.

Słuchaj w: