Około godziny 14:30 osobowa toyota zderzyła się z ciężarowym MAN-em. Na miejscu lekarz stwierdził zgon trzech osób podróżujących osobówką. Samochodem podróżowało również dziecko, które śmigłowem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zostało przetransportowane do szpitala.
Jak poinformował Radio Weekend kapitan Błażej Chamier-Ciemiński z Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach, siła uderzenia była tak wielka, że strażacy musieli odciągnąć toyotę spod ciężarówki:
- Nasze działania polegały w pierwszej chwili na odciągnięciu pojazdu osobowego od ciężarówki dlatego, że on był na tyle zakleszczony, że na początku musieliśmy odciągnąć ten pojazd. W momencie, gdy na miejscu był lekarz pogotowia, podczas naszych działań stwierdził zgon tych trzech osób poszkodowanych.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący toyotą avensis zjechał na przeciwległy pas ruchu - relacjonowała na miejscu zdarzenia reporterowi Radiu Weekend sierżant Justyna Przytarska z chojnickiej policji:
- Na tę chwilę ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że kierujący toyotą avensis jadąc w kierunku Człuchowa z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z samochodem ciężarowym marki MAN. W wyniku tego zdarzenia trzy osoby poniosły śmierć na miejscu, jedna osoba, 11-letni chłopiec, został przetransportowany pogotowiem lotniczym do szpitala w Bydgoszczy. Droga jest zablokowana w obu kierunkach, są zorganizowane objazdy od strony Starogardu Gdańskiego i od strony Człuchowa, a także od strony Nieżychowic. Utrudnienia w ruchu potrwają na pewno jeszcze od 2 do 3 godzin. [wypowiedź z godz. 16:00 - przyp. redakcji]
Przyczyny wypadku ustala chojnicka policja.




















