
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoAleksander Doba pojawił się wczoraj (11.08.) na Dniach Sępólna Krajeńskiego. Podróżnik, który samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki, na sępoleńskie molo przypłynął oczywiście kajakiem.
W zeszłym roku "National Geographic" wyróżnił Aleksandra Dobę tytułem "Podróżnik roku". W Sępólnie opowiadał między innymi o tropikalnych burzach i sztormach na środku oceanu, o trójkącie bermudzkim i o spotkaniach z rekinami:
- Siedzę w kokpicie, wiosło mam w ręku, tak gapię się na lewo i prawo, co to mogło mnie dużego uderzyć, bo to takie mocne uderzenie. I zobaczyłem tak z lewej strony taki wielki łeb rekina. Co byście zrobili w takim momencie? Wiosłem w łeb, nie? Ja tak samo zrobiłem, tym wiosłem mu przywaliłem w łeb. Potem patrzę: metr rekina, dwa... 3,5-metrowy rekin.
Aleksander Doba
A spotkanie z rekinem można było jeszcze później przeżyć podczas projekcji filmu "Szczęki" w ramach kina letniego.

Słuchaj w: