Brak takiego miejsca po zaprzestaniu świadczenia usług przewozowych przez człuchowski PKS był jednym z głównych powodów powołania przy człuchowskim starostwie Zakładu Transportu Publicznego.
- Praktycznie bez takiego miejsca i bez takiej infrastruktury transport publiczny w Człuchowie nie funkcjonuje. Jakby miała trwać podróż z Kołobrzegu do Łodzi, chyba, żeby na przystanku pod pocztą stanął ewentualnie, skorzystał z toalety, pobiegł, poszukał, więc takie rzeczy musiałyby się dziać w ogromnym wymiarze.
Taki czarny scenariusz przedstawiał podczas sesji Rady Powiatu starosta człuchowski Aleksander Gappa, uzasadniając konieczność powołania Zakładu Transportu Publicznego.
Jednak z informacji uzyskanych od prezes PKS Człuchów Ludwiki Kwaśnik, mimo zaprzestania świadczenia przewozów pasażerskich, punkt obsługi podróżnych funkcjonuje i będzie funkcjonował:
- Odnoszę wrażenie, że chcą zabrać nam te wpływy jeszcze od obcych przewoźników, bo oni tutaj mają rozkład jazdy, mamy umowy, jest toaleta, jest pełna obsługa łącznie z pełną informacją o obcych odjazdach. Wszystko funkcjonuje bez zmian.
Informacje o tym, że PKS Człuchów jest na skraju bankructwa to według prezes Kwaśnik "herezje, które są głoszone".
"Spółka po prostu rezygnuje z części działalności, która była nierentowna", powiedziała prezes PKS-u.
Dodajmy, że do końca listopada autobusy PKS Człuchów będą jeszcze realizowały przewozy na liniach miejskich.
Więcej na ten temat:
















