
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoJolanta Fierek będzie się procesować przed Sądem Pracy z bankiem, którym zarządzała przed objęciem funkcji w czerskim ratuszu.
W odpowiedzi na swój wniosek o urlopowanie na czas trwania kadencji burmistrza, Jolanta Fierek otrzymała wypowiedzenie z pracy. Dlaczego?
Szczegóły w relacji Michała Drejera.
W uzasadnieniu rozwiązania stosunku pracy z burmistrz Czerska pojawiło się sformułowanie "ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych". A chodzi o niezwrócenie w wyznaczonym terminie laptopa, pendrive´a, telefonu komórkowego i pilota do bankowej bramy. Jak mówi Jolanta Fierek, faktycznie nie dotrzymała terminu, a powodem był natłok zajęć na nowym stanowisku:
- To był ledwo 12 dzień mojej pracy, więc dla mnie zupełnie po ludzku wytłumaczalny jest fakt, że ja temu terminowi uchybiłam.
Ostatecznie przedmioty do banku wróciły, a Jolanta Fierek napisała pismo z wyjaśnieniami. To jednak nie wystarczyło o burmistrz została zwolniona.
- Nie mogłam pominąć tego milczeniem, musiałam złożyć pozew przeciwko mojemu bankowi, bo podanie w uzasadnieniu "znamiona przywłaszczenia majątku banku" to dla mnie jest bardzo ciężki zarzut.
Sprawą zajmie się Sąd Pracy w Człuchowie.
relacja
Rozprawa z powództwa burmistrz Czerska odbędzie się 26 lutego.
.................................

Słuchaj w: