
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoTragiczny wypadek koło Słupska. Zginęło 5 osób. Jak dowiedziało się Radio Weekend, ofiary to mieszkańcy powiatu chojnickiego. W tym bramkarz Red Devils Chojnice Michał Papierkiewicz.
Ofiary, to dwie kobiety i trzech mężczyzn w wieku 20 - 30 lat podróżujących vw golfem. Ich osobowe auto zderzyło się czołowo z ciężarówką wiozącą piasek - mówi Radiu Weekend rzecznik prasowy słupskiej policji Robert Czerwiński:
Około godziny 16:30 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Słupsku otrzymał informację o wypadku drogowym, do którego doszło na drodze krajowej numer 6 w miejscowości Nowa Dąbrowa. Zderzyły się dwa pojazdy. Ciężarowy TIR jadąc od strony Gdańska zderzył się czołowo z jadącym od strony Słupska vw golfem. W tym samochodzie podróżowało pięć młodych osób w wieku około 20-30 lat. Wszystkie osoby w wyniku zderzenia z samochodem ciężarowym poniosły śmierć na miejscu. Samochód wjechał do przydrożnego rowu i zatrzymał się na drzewie. Policjanci ustalali tożsamość osób, które zginęły w tym wypadku. Wszystko wskazuje na to, że są to mieszkańcy powiatu chojnickiego, pięć młodych osób w wieku 20-30 lat - Robert Czerwiński
rzecznik KMP Słupsk Robert Czerwiński
Do wypadku doszło w okolicach Starej Dąbrowy na krajowej szóstce prowadzącej z Trójmiasta w kierunku Słupska.
Wśród ofiar jest bramkarz drużyny Red Devils Chojnice. Na oficjalnej stronie Red Devils Futsal Club Chojnice oraz oficjalnym facebookowym profilu pojawił się oficjalny komunikat dotyczący śmierci zawodnika:
"Dzisiaj, około godz. 17.00 bramkarz drużyny Red Devils Chojnice, Michał Papierkiewicz zginął tragicznie wraz z czterema innymi osobami w wypadku drogowym pod Słupskiem.
To już drugi członek naszej futsalowej rodziny, który poniósł śmierć w wypadku drogowym. Zaledwie cztery lata temu, także we wrześniu pożegnaliśmy Krzyśka Jasińskiego, który zginął pod Włocławkiem wracając do domu po zakończonym spotkaniu.
"Papier" po kilkuletniej przerwie powrócił do treningów w naszym zespole, jednak nie było mu dane rozegrać kolejnego spotkania. Żegnaj kolego, przyjacielu, "Czerwony Diable" - byłeś jednym z nas..."

Słuchaj w: