
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSąd Okręgowy w Bydgoszczy, który zajmuje się sprawą zabójstwa Łucji B. z Kamionki koło Śliwic, ponownie wyznaczył datę ogłoszenia wyroku.
Oskarżona Renata K. ma go usłyszeć 10 grudnia. Na wtorkowej (03.12) rozprawie sąd ujawnił nagranie z wizji lokalnej, podczas której w 2011 roku ujawniono miejsca ukrycia zwłok. Przypomnijmy - było ich kilka, bo ciało Łucji B. zostało poćwiartowane. Policja dokonała makabrycznego odkrycia m.in. w szambie, na polu, koło budy psa i w lodówce.
Przewód wznowiono w listopadzie, ale wszystko wskazuje na to, że na krótko. Strony postępowania bowiem nie zgłosiły wczoraj nowych wniosków dowodowych.
Renata K. jest konsekwentna - przed sądem nie przyznaje się do zamordowania i poćwiartowania matki swojego konkubenta. Wersję o swojej niewinności podtrzymała też wczoraj (3.12), kiedy sąd prezentował nagrania z wizji lokalnej w Kamionce. Odpowiadając na pytania, zasłaniała się niepamięcią. Wcześniej jednak zeznawała co innego. Zdaniem oskarżającej ją prokuratury w Tucholi, taką postawą Renata K. działa na swoją niekorzyść. Mówi Radiu Weekend prokurator rejonowy w Tucholi Krzysztof Ziehlke:
Krzysztof Ziehlke
Renata K. powiedziała też wczoraj, że to jej konkubent, syn zamordowanej, ukrywał zwłoki matki. Nie pamiętała jednak, czy pomagała mu je pakować do foliowych worków. Prokuratura żąda dla Renaty K. 25 lat więzienia.

Słuchaj w: