
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWracamy do kontrowersyjnej "legalizacji" fotoradarów w gminie Człuchów.
Człuchowska policja będzie wyjaśniać, czy komendant Straży Gminnej w Człuchowie Krzysztof Bulwan popełnił wykroczenie, jadąc w obszarze zabudowanym 140 kilometrów na godzinę.
Czynił to w trakcie procesu legalizacji fotoradarów i, jak tłumaczył, fakt ten zgłosił policji - informuje Radio Weekend aspirant Sławomir Gradek z Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie:
- Komendant miał przeprowadzać najazdy testowe w miejscowości Stołczno, w określonych godzinach. W tej informacji do nas było również określone, że podczas robienia takiego najazdu będzie wyłączona droga z ruchu. O prędkości maksymalnej najazdu nie było mowy? [pyt. reportera] Nie było mowy o takiej prędkości.
Sławomir Gradek
A jak na informacje o takim, a nie innym, sposobie legalizacji człuchowskich fotoradarów zareagował zwierzchnik komendanta Krzysztofa Bulwana wójt Adam Marciniak?
- Na żaden temat z waszym radiem w ogóle nic do powiedzenia. Koniec kropka. Ja w tym cyrku uczestniczyć nie będę. Nie słucham tego, nie oglądam, mam to w dupie, no.
Adam Marciniak

Słuchaj w: