
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno´Nie zgadzam się z zarzutami wójta´ - tak o zwolnieniu dyscyplinarnym z pracy mówi Danuta Modrzejewska, była już kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Konarzynach.
I zapowiada, że o swoje dobre imię będzie walczyć w sądzie.
- Przedstawione zarzuty wobec mnie są niesłuszne. Będę dochodziła swojej niewinności i dobrego imienia w sądzie pracy, gdzie złożę stosowne odwołanie.
Danuta Modrzejewska
Oficjalnym uzasadnieniem dyscyplinarki dla kierowniczki GOPS-u w Konarzynach były nieprawidłowości, które wyszły na jaw po kontroli Urzędu Wojewódzkiego.
Między innymi brak działań wobec dłużników alimentacyjnych, nieskładanie sprawozdań z wdrażania strategii rozwiązywania problemów społecznych i sprawozdań z działalności ośrodka.
Nieoficjalnie mówi się, że może chodzić raczej o niezgodę kierownik Modrzejewskiej na przejście na emeryturę.

Słuchaj w: