
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW odróżnieniu od samorządu, którym zarządzają, nie mają problemów finansowych. Ile zarabiają zarząd i radni powiatu tucholskiego?
Zarządzająca powiatem tucholskim Dorota Gromowska zmieniła samochód na nowszy model. Być może dlatego kwota środków zgromadzonych na jej koncie w banku zmalała o jedną trzecią. Przyjrzeliśmy się oświadczeniom majątkowym członków zarządu oraz radnych powiatu tucholskiego. I okazuje się, że nie mają oni takich problemów finansowych jak samorząd, dla którego pracują. Szczegóły w relacji Anety Czupryniak:
Okazuje się, że zarząd i radni powiatu tucholskiego nie mają takich problemów finansowych jak samorząd, dla którego pracują. Zarabiają przyzwoicie, mieszkają w domkach jednorodzinnych i mają dobre auta.
Starosta Dorota Gromowska w 2012 roku zarobiła 130 tys. zł. To nie najwięcej - grubsze portfele mają np. lekarze zasiadający w radzie powiatu. Andrzej Myszkowski, szef niepublicznej przychodni w Lubiewie, w 2012 roku zarobił 238 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć także dietę rajcy w rocznej wysokości ponad 11 tys. zł. Inny medyk - Wojciech Kroplewski, który pracuje w przychodni w Śliwicach i w tucholskim szpitalu, łącznie z dietą radnego zgromadził 250 tys. zł.
Zarząd i radni powiatu jeżdżą też całkiem dobrymi autami. Pani starosta przesiadła się z 14-letniej hondy accord do 6-letniego vw jetty. Wspomniany już dr Myszkowski zasiada za kierownicą mercedesa benz, a radny Marek Boliński kieruje wartym 45 tys. zł land rowerem.
Członek Zarządu Wojciech Kociński, który na etacie w starostwie zarobił jedynie 20 tys., finansowo radzi sobie w inny sposób. Wynajmuje mieszkania w kamienicy w Tucholi. Z tego tytułu w 2012 r. osiągnął dochód w wysokości 33 tys. zł. Do jego portfela trafia też dieta radnego - w ub. roku było to w sumie 9 tys. zł.
Jeśli chodzi o domy, jeden z bardziej wartościowych zadeklarował w swoim oświadczeniu były starosta Piotr Mówiński. Radny - dziś w opozycji do zarządu - mieszka na 182 m2 wartych 600 tys. zł.
relacja

Słuchaj w: