Starosta chojnicki zaniepokojony omijaniem przez PKS Chojnice przystanków na terenie gminy. Wysłał właśnie w tej sprawie list do prezesa spółki. Stanisław Skaja pisze, że nie zgadza się "na praktyki polegające na wykluczeniu mieszkańców danej gminy [...] z dostępu do komunikacji publicznej". Pismo starosty do prezesa jest o tyle ciekawe, że to właśnie włodarz powiatu kilka tygodni temu sam zezwolił na zmianę w rozkładzie jazdy przewoźnika. Więcej w relacji Arka Jażdżejewskiego:
Po świętach ma dojść w tej sprawie do spotkania starosty i prezesa spółki. Ten ostatni jednak, w rozmowie z reporterem Radia Weekend już teraz przyznaje, że nie bierze pod uwagę opcji przywrócenia połączeń:
Gdy kilka tygodni temu to właśnie włodarz powiatu zezwolił na zmianę w rozkładzie jazdy. Stanisław Skaja tłumaczył, że nie miał wyjścia i możliwości prawnych, by podjąć inną decyzję. PKS Chojnice zwrócił się do niego z wnioskiem o zmianę na siedmiu liniach. Powiat wydał zgodę w trzech przypadkach. W wyniku tego od marca PKS Chojnice omija przystanki na terenie gminy Chojnice. Jak wyjaśnia prezes spółki, jest to podyktowane względami ekonomicznymi. Miasto i gmina bowiem zawarło porozumienie, na mocy którego transport zbiorowy na terenie gminy organizuje jego konkurencja, czyli Zakład Komunikacji Miejskiej.














