
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWyrosły jak grzyby po deszczu. W lipcu w gminie Tuchola pojawiło się 26 tablic z nazwami nowo utworzonych miejscowości. Ustawienie tablic było ostatnim etapem procesu porządkującego nazewnictwo w gminie, który w 2003 roku nakazało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Na uwagę zasługują dwie długie nazwy: „Przy szosie Bydgoskiej” oraz „Przy Szosie Sępoleńskiej”. „Propozycje gminy były inne: „Szosa Bydgoska” i „Szosa Sępoleńska”, ale MSWiA zdecydowało inaczej” – dodaje Jadwiga Krajecka:
A jak nazwać mieszkańców tych miejscowości? Nie można tu bowiem zastosować zasady: Tuchola - tucholanin czy Chojnice - chojniczanin. „Nie ma takiej możliwości” – wyjaśnia polonista z Tucholi Jarosław Kania. Obywatel nowo utworzonej miejscowości to po prostu „mieszkaniec miejscowości Przy Szosie Bydgoskiej”.

Słuchaj w: