
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoJeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już za kilka dni powinni wrócić z wielkiej rowerowej wyprawy po Ukrainie. Póki co jednak cały czas Ania, Agata, Szymon i Michał są w podróży. Przeczytaj ich najnowszą relację i zobacz kolejne zdjęcia.
"Witamy ponownie, Jesteśmy właśnie w Wiśniowcu. Przez ostatnie kilka dni walczyliśmy z ukraińskimi polnymi drogami, nieoznakowaniem zamków oraz ruin. Za drogowskazy służył nam koniec języka, a że nikt ukraińskiego nie zna to było ciekawie. Wczoraj w drodze do Tarnopola pękła nam opona (nowo zakupiona przed wyprawą). Konieczne było szycie. Na dodatek padał deszcz, więc podróż do większego miasta odbyła się w strugach wody. Na szczęście udało się znaleźć odpowiedni sklep i na nowej oponie jedziemy dalej. Dzisiaj zwiedzaliśmy Zbaraz i Winiowiec. Wyruszamy w kierunku Krzemienca. Po drodze musieliśmy opuścić kilka zamków przez liczne awarie oraz ukraińskie polne drogi. Grafik mamy więc napięty. Teraz nie mamy już dużych możliwości manewrów zmiany trasy, więc trzymajcie kciuki aby nic się nie psuło. Pozdrawiamy"
Słuchaj w: