Pogoda spłatała figla Chojnickiemu Klubowi Żeglarskiemu i jego gościom. W ostatni weekend na Jeziorze Charzykowskim miał się odbyć Memoriał Ottona Weilanda, ale przez trzy dni nie udało się przeprowadzić żadnego wyścigu. Wiatr był tak słaby, że w piątek (15.05) i niedzielę (17.05) nie było nawet prób zejścia na wodę. Z kolei w sobotę (16.05) dzieci były już gotowe do pływania, gdy delikatne podmuchy ucichły.
Regaty miały być rekordowe, bo do Charzyków przyjechało ostatecznie 294 zawodników z całej Polski. Miała to być jedna z eliminacji Mistrzostw Polski Młodzików. Drugiej próby nie będzie, bo nie pozwala na to napięty kalendarz. Nie ma też gwarancji, że w ewentualnym nowym terminie wiatr będzie wiał.
Środowisko żeglarskie rozumie w większości siłę natury i tutaj nie zauważyłem jakichś pretensji czy problemów związanych z wiatrem. No szkoda, że go nie było no i takie jest żeglarstwo, taka jest natura i jest nieprzewidywalna po prostu, pokora przed nią jest najważniejsza.
Mówi Weekend FM kierownik ChKŻ Michał Sobieraj.
Dzieci nie narzekały jednak w Charzykowach na nudę, bo organizatorzy zapewnili im mnóstwo atrakcji. Były m.in. dmuchane zamki, lody, grill, losowanie nagród czy turniej piłkarski, który wygrał AZS Poznań. Wyróżnieni zostali też najmłodsi zawodnicy: Nela Kontak, reprezentująca Horn Kraków i Leon Furmaniak z Giżyckiej Grupy Regatowej.














