
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZa oszustwo grozi do 8 lat więzienia.
5 tys. 400 zł stracił mieszkaniec powiatu kościerskiego, który padł ofiarą oszustów podających się za pracownika banku. Jak ustalili policjanci, pod koniec kwietnia z mężczyzną telefonicznie skontaktowała się kobieta podająca się za pracowniczkę banku oraz doradcę finansowego. Oszustka poinformowała mężczyznę, że na jego koncie bankowym znajduje się niezrealizowana transakcja finansowa. Pokrzywdzony zaufał rozmówczyni i kilkukrotnie potwierdził przelewy za pomocą kodów autoryzacyjnych:
W międzyczasie, kiedy właśnie poszkodowany klikał odpowiednie kody w telefonie, przekazał je oszustom. Po trzecim wyrazie zorientował się, że coś tutaj z tą sprawą jest nie tak. Zaczął zadawać więcej pytań, sprawcy się rozłączyli, ale mężczyzna stracił przez te transakcje 5400 zł.
Piotr Kwidziński
Mówi Weekend FM oficer prasowy KPP w Kościerzynie Piotr Kwidziński.
Jak dodaje, w tej sprawie prowadzone jest postępowanie. Za oszustwo grozi do 8 lat więzienia.
Policjanci w regionie apelują po raz kolejny o ostrożność podczas rozmów telefonicznych z osobami podającymi się za pracowników banków lub doradców finansowych. Nigdy nie należy podawać kodów autoryzacyjnych, danych do logowania ani potwierdzać transakcji, których sami nie zlecaliśmy. W przypadku podejrzenia oszustwa należy natychmiast przerwać rozmowę i skontaktować się bezpośrednio ze swoim bankiem lub policją.
Słuchaj w: