
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW czerwcu leci do Korei Południowej.
W 2018 roku był w Stanach Zjednoczonych, a teraz wybiera się do Korei Południowej. Leszek Jodaniewski z Człuchowa - aktualny mistrz Polski amatorów w swojej kategorii wiekowej - znów weźmie udział w Mistrzostwach Świata Weteranów w Tenisie Stołowym.
Impreza odbędzie się w czerwcu, a człuchowianin, który utrzymuje się z emerytury, gromadzi aktualnie fundusze na tę wyprawę. Jak wyliczył, potrzebuje 10 tys. zł na sam przelot, hotele, wpisowe i inne koszty. Do tej sumy musi doliczyć wyżywienie. Jedyne wsparcie, jakie otrzyma z Polskiego Związku Tenisa Stołowego to... reprezentacyjne koszulki. Resztę musi wyłożyć sam.
Liczę na to, żeby żeby nadal jednak włodarze mi pomogli i może mi się uda jeszcze kogoś z zewnątrz, z zakładów jakichś znaleźć sponsorów, którzy wiadomość ode mnie otrzymali, ale żadnych odpowiedzi nie dostaję, czy są za czy przeciw, także i wszystko wisi w powietrzu i czekam na jakieś sygnały, czy coś pomogą, czy nie.
Leszek Jodaniewski
Mówi Weekend FM Leszek Jodaniewski.
Pytany o to, co zrobi, jeśli potrzebnej sumy nie uda mu się zebrać, odpowiada, że i tak nie zrezygnuje z wyjazdu. "Najwyżej się zapożyczę" - dodaje zawodnik z Człuchowa.
Słuchaj w: