
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoNa razie mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży kawy o wartości blisko 4,5 tys. zł.
Kradli kawę w sklepach w całym regionie, m.in. pod Bytowem, w Brusach czy w Sępólnie Krajeńskim. Wpadli w pod koniec lutego w Człuchowie.
30-latek ze Słupska oraz 37-latek z gminy Słupsk zostali przyłapani na gorącym uczynku w jednym ze sklepów w mieście, kiedy wyszli bez płacenia z 12 paczkami kilogramowej kawy ziarnistej o wartości przeszło 850 zł. Policjanci z Człuchowa nie uwierzyli w tłumaczenie mężczyzn, że to tylko jednorazowy incydent i połączyli sprawę z podobnymi zgłoszonymi w regionie. W dodatku dzień po zatrzymaniu mężczyzn policjanci ujawnili na parkingu ich BMW, a w nim 168 opakowań skradzionej kawy o łącznej wartości przekraczającej 11 tys. zł. Do człuchowskiej komendy napływają też kolejne zgłoszenia od innych sklepów w regionie.
- Ta sprawa pokazuje, jak wygląda praca policji od kuchni - mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Agnieszka Prorok.
To nie tylko zatrzymanie sprawców na gorącym uczynku, ale również żmudne analizowanie monitoringu, zbieranie dowodów, przesłuchania świadków, weryfikacja zgłoszeń z innych miejsc. Wymaga to zaangażowania wielu funkcjonariuszy i czasu, aby połączyć pozornie niezwiązane ze sobą zdarzenia w jedną sprawę.
Agnieszka Prorok
Na razie mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży kawy o wartości blisko 4,5 tys. zł. Obydwaj przyznali się do winy. Kolejne zarzuty są kwestią czasu. Ponieważ kradli seryjnie, sąd może wymierzyć im karę surowszą, niż pięć lat więzienia, jaką zagrożona jest kradzież jednorazowa.
Słuchaj w: