
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoProkuratura Rejonowa w Człuchowie umorzyła dochodzenie.
Prokuratura Rejonowa w Człuchowie umorzyła dochodzenie po napaści na ucznia, jakiej dokonał kierownik jednego z referatów Urzędu Gminy Przechlewo. Nie oznacza to jednak, że nie doszło do przestępstwa. Przeciwnie - śledczy ustalili, że mężczyzna naruszył nietykalność cielesną chłopca.
W październiku ubiegłego roku wszedł do szkoły, szarpał 11-latka i krzyczał na niego. Chciał tak zmusić chłopca do uklęknięcia i przeproszenia jego córki. Uczeń dzień wcześniej miał ją bowiem uderzyć w twarz za to, że dziewczynka wylała mleko na jego buta w szkolnej stołówce, choć sam 11-latek twierdzi, że tylko ją popchnął.
Sprawa nie trafi jednak do sądu, bo jest to czyn ścigany na wniosek, a matka chłopca takiego nie złożyła. Oświadczyła też, że nie chce aby prokurator ścigał sprawcę z urzędu.
Ustalono, że zachowanie mężczyzny, który dopuścił się czynu na szkodę małoletniego, wyczerpało znamiona czynu zabronionego polegającego na zmuszeniu innej osoby przemocą do określonego zachowania. Jest to przestępstwo ścigane na wniosek osoby uprawnionej. W tym przypadku przedstawiciel ustawowy małoletniego pokrzywdzonego takiego wniosku nie złożył. Zaistniała tym samym negatywna przesłanka procesowa, która musiała skutkować umorzeniem postępowania w tej sprawie.
Mariusz Radomski
Potwierdza Weekend FM prokurator rejonowy w Człuchowie Mariusz Radomski.
Sam urzędnik odmówił nam komentarza. Wcześniej tłumaczył w rozmowie z Weekend FM, że stanął w obronie córki, choć zdaje sobie sprawę, że postąpił niezgodnie z prawem i był gotów ponieść konsekwencje.
Tych - przynajmniej ze strony prokuratury - nie będzie. Ewentualne konsekwencje służbowe także go dotąd nie spotkały. Wójt zapowiadał, że wstrzyma się z decyzją do zamknięcia dochodzenia. Dziś w rozmowie z reporterem Weekend FM Andrzej Żmuda Trzebiatowski stwierdził, że nie ma wiedzy o finale sprawy i nie może jej teraz skomentować.
Słuchaj w: