
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSiedzibą sztabu była hala widowiskowo-sportowa przy ulicy Huberta Wagnera.
Za nami 34 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku celem akcji było wsparcie diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych. Tegoroczną zbiórkę wstępnie podliczył już chojnicki sztab WOŚP. Udało się zebrać 125 871 zł. Kwota ta na pewno jeszcze wzrośnie, bo nie zawiera się w niej między innymi licytacja za złote serduszko i deklarowana wpłata jednej z chojnickich firm. To da kolejne 21 tys. zł.
Sporą zasługę w tegorocznym wyniku mieli wolontariusze, którzy wyruszyli z puszkami na ulice Chojnic. Były to dokładnie 132 osoby. Jak zapewniali, częściej spotykali się pozytywnymi reakcjami.
- Myślę, że ludzie bardzo chętnie wrzucają, niektórzy nawet tutaj pan do nas przyszedł z całym słoikiem drewniaków. Mówił, że zbierał cały rok, także akurat się szykowali na dzisiejszy dzień.
- I tak jak myśleliśmy, że ze względu na pogodę ludzie raczej zostaną w domach, tak mamy wrażenie, że w tym roku więcej jest tych uśmiechów i obecności.
Mówiły Weekend FM wolontariuszki Karolina Czerwińska i Marta Kamyszek.
Siedzibą sztabu była hala widowiskowo-sportowa przy ulicy Huberta Wagnera. Tu odbyły się licytacje i wystąpili artyści. Złote serduszko za 11 tys. zł wylicytował Tadeusz Skajewski. Z kolei przechodnia maskotka akcji - Łoś "Finio", trafił do rodziny Ireneusza Kiełba. Na scenie pojawili się muzycy, między innymi Human Shape, Andali i Szklany Ogród. Tegoroczne wydarzenie zakończył koncert Iwony Węgrowskiej oraz Światełko do nieba.
Słuchaj w: