
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoOskarżony wyraził żal, ale przyznaje się tylko do jednej kradzieży.
Zakończył się przewód sądowy w sprawie radnego powiatowego Eugeniusza W. Mężczyzna jest oskarżony o dokonywanie kradzieży na szkodę właścicieli sklepu w Debrznie. Na dzisiejszej (26.01) rozprawie sąd zapoznał się z dokumentami potwierdzającymi pobieranie przez Eugeniusza W. pieniędzy jako przedstawiciel handlowy. Sąd rozstrzygnął także kwestię, czy dopuścić dowód z nagrań z kamery ukrytej na zapleczu sklepu. Obrońca Eugeniusza W. przekonywał, że nagranie z tzw. prowokacji to dowód obciążony wadą prawną. Ostatecznie sędzia nie podzielił tej argumentacji i odtworzono dwa nagrania. Na obu oskarżony sięga do szafki na zapleczu, przy czym jedno zdaje się być jednoznaczne.
Strony wygłosiły mowy końcowe. Prokurator stwierdził, że nie jest możliwe jednoznaczne ustalenie, ile pieniędzy ukradł oskarżony, dlatego wniósł o dopisanie do opisu czynu słów "co najmniej 30 tys. zł".
Wnoszę wysoki sądzie o uznanie oskarżonego winnym popełnienia tak opisanego przestępstwa. Przy czym uwzględniając jego dotychczasową niekaralność i zakładając, że ewentualna kara pozbawienia wolności orzeczona przez sąd nie byłaby surowsza od roku, uważam że zasadne jest zastosowanie artykułu 37a paragraf 1 Kodeksu Karnego i na tej podstawie o wymierzenie kary grzywny w wysokości 400 stawek dziennych po 20 zł każda stawka.
Jarosław Kurowski
Mówił prokurator Jarosław Kurowski.
Przedstawiciel pokrzywdzonych stał na stanowisku, że oskarżony nie powinien skorzystać z warunkowego umorzenia, ze względu na swoją postawę. Obrońca Eugeniusza W. przekonywał z kolei, że jego klient w dniu zatrzymania przyznał się pod presją postawy policjantów. Dopiero w sądzie natomiast mógł swobodnie zeznawać. Podkreślił też, że jedyna prawidłowo udowodniona kwota kradzieży to 800 zł, a to stanowi tylko wykroczenie. Oświadczenie przekazał też sam oskarżony.
Wyrażam szczery żal i skruchę, za to, co się stało. Mam świadomość tego że w swoim zachowaniem przekreśliłem cały dorobek swojego życia jako działacza społecznego i obywatela. W dniu zatrzymania działałem pod impulsem wstydu i zakłopotania tą całą sytuację, jednakże w miarę upływu czasu zorientowałem się, że obwinia mnie się niejako przy okazji za coś, czego nie zrobiłem.
Eugeniusz W.
Powiedział Eugeniusz W.
Wyrok zapadnie w środę (28.01).
Słuchaj w: