
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoDąb w Biernatce jest jednym z 10 pomników przyrody w gminie Czarne.
Gmina Czarne zleciła zewnętrznej firmie cięcia pielęgnacyjne trzech dębów w Biernatce, a w przypadku jednego z nich - także próby obciążeniowe. Chodzi o pomnik przyrody przy przystanku, który w ostatnim czasie jest odgrodzony taśmą. O jego złym stanie alarmował radny Adam Chmielewski. W swojej interpelacji zwrócił uwagę, że drzewo się przechyla, rozwarstwia i pęka.
Gmina zleciła badanie kondycji dębu szypułkowego specjalistom. Ci wykazali, że ok. 500-letnie drzewo ma niskie prawdopodobieństwo zamierania, ale średnie - upadku. Zwracają też uwagę na spróchniały pień, liczne rany po wyłamaniach na pniu i w koronie czy rozkład korzeni.
Na dzisiaj mogę powiedzieć, że dąb żyje, niekoniecznie ma się dobrze, ale być może, że specjaliści pomogą nam, żeby ten dąb przetrwał jak najdłużej.
Piotr Zabrocki
Mówi Weekend FM burmistrz Czarnego Piotr Zabrocki.
Dąb w Biernatce jest jednym z 10 pomników przyrody w gminie Czarne. To dziewięć drzew i głaz narzutowy. Na razie gmina zleciła działania na trzech dębach w Biernatce, które wymagają tego najpilniej. Cięcia i próba obciążeniowa będą kosztować samorząd ponad 7 tys. zł.
Słuchaj w: